Jak COVID-19 zmienił social media?

03.09.2020

Pandemia koronawirusa COVID-19 jest jednym z najważniejszych wydarzeń, mających wpływ na kształt i rozwój branży technologicznej w 2020 roku. Kryzys nie ominął także mediów społecznościowych, które musiały szybko zaadaptować się do nowej rzeczywistości.

Wpływ koronawirusa na różne aspekty naszej codzienności szybko stał się tematem rozważań ekonomistów, psychologów czy socjologów. Również w obrębie mediów społecznościowych COVID-19 wywołał lawinę zmian. Co zmieniło się na najpopularniejszych platformach?

Na kwarantannie z social media

Prognozowany jeszcze przed epidemią wzrost wykorzystania mediów społecznościowych w dobie dystansowania społecznego i kwarantanny znalazł potwierdzenie w liczbach. Już od pierwszych dni tzw. lockdownu (który w Polsce rozpoczął się 17 marca), w social media obserwowaliśmy lawinowy przyrost aktywnych Użytkowników. Facebook zanotował aż 50% wzrost liczby wiadomości w obrębie swoich platform łącznie z Messengerem i WhatsApp. O jedną trzecią zwiększyła się wymiana wiadomości prywatnych na Twitterze.

W celu ułatwienia komunikacji wobec dynamicznie zmieniającej się sytuacji epidemicznej, najpopularniejsze platformy już w marcu wprowadziły szereg zmian. W ramach wsparcia dla organizacji zmuszonych do zawieszenia działalności lub wprowadzenia wyjątkowego trybu pracy, Facebook udostępnił dedykowane opcje informowania o czasowych zmianach w obsłudze. Miało to istotne znaczenie dla np. branży gastronomicznej, gdzie część restauracji oferowała jedzenie wyłącznie na wynos.

Uruchomiony został także Business Resource Hub, zawierające materiały, pomocne w zarządzaniu przedsiębiorstwem w czasie epidemii (m.in.: dedykowane przewodniki dla poszczególnych branż, przydatne w dostosowaniu organizacji do zmian).

Ponadto, na Facebooku pojawił się dedykowany panel informacyjny, gdzie gromadzone są najważniejsze aktualności i linki do zweryfikowanych artykułów, dotyczących COVID-19. Użytkownik może dodać panel do obserwowanych, dzięki czemu otrzyma najnowsze informacje bezpośrednio w swoim newsfeedzie.

Walcząc z fake newsami

Już od pierwszych dni kryzysu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zauważyła wzrost nieprawdziwych informacji (tzw. fake news), udostępnianych w mediach społecznościowych w kontekście COVID-19. Wymusiło to jeszcze ściślejszą niż dotychczas kontrolę publikowanych treści na najpopularniejszych platformach oraz dostosowanie polityki filtrowania treści do nowych okoliczności.

Facebook położył nacisk na ścisłe sprawdzanie treści publikowanych reklam z możliwością ich zablokowania, jeśli w sposób nieuczciwy próbują wykorzystać obawy przed zakażeniem COVID-19 do sprzedaży produktów.

Walkę z rozprzestrzenianiem się fake newsów podjął także Twitter. Tylko od 18 marca do 1 kwietnia 2020 roku z platformy usunięto ponad 1100 tweetów, a blisko 1,5 miliona kont zostało zidentyfikowanych przez automatyczne mechanizmy sprawdzania treści jako spamerskie.

Ograniczenia pojawiły się także na platformie YouTube. Od teraz do rozpoczęcia transmisji na żywo z urządzenia mobilnego wymagany jest prób minimum 1000 subskrybentów kanału. W innym przypadku Użytkownik będzie zmuszony do streamingu z laptopa, którego powyższe ograniczenia nie obejmują.

Ponadto, YouTube zaktualizował listę materiałów wideo, których nie wolno publikować na platformie. Znalazły się tam m.in. klipy zniechęcające do zasięgania pomocy medycznej, promujące domowe metody leczenia czy podważające istnienie koronawirusa COVID-19.

 

W dobie COVID-19 media społecznościowe okazały się być jednym z najważniejszych nośników informacji dzięki możliwości szybkiej adaptacji do zmieniającej się rzeczywistości. Najbliższe miesiące i rozwój sytuacji epidemicznej pokażą, czy dotychczas wprowadzone zmiany wystarczą do dalszego zapobiegania potencjalnym nadużyciom.