Nowa ulga inwestycyjna dla firm

16.03.2017

Ministerstwo Rozwoju pracuje nad kolejnym rozwiązaniem mającym zachęcić przedsiębiorców do inwestycji w środki trwałe. Instrument będzie stanowił zachętę zarówno dla już funkcjonujących firm, jak i dla osób planujących założenie działalności gospodarczej – czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy.

Projekt nowej ulgi inwestycyjnej dla firm przygotowany został przez Ministerstwo Rozwoju we współpracy z Ministerstwem Finansów. Zgodnie z podstawowym założeniem przedsiębiorcy będą mogli dokonać jednorazowych odpisów amortyzacyjnych w wysokości do 100 tys. zł rocznie i zaoszczędzić w ten sposób nawet 17,7 tys. zł.

Tylko maszyny i urządzenia

Jak czytamy na stronie resortu finansów, z nowej ulgi będą mogli skorzystać przedsiębiorcy, którzy w danym roku podatkowym kupią nowe maszyny lub urządzenia (grupy 3-6 oraz 8 Klasyfikacji Środków Trwałych) za kwotę nie mniejszą niż 10 tysięcy złotych. Przedsiębiorcy będą mieli również możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wpłat na poczet nabycia środków trwałych, które zostaną dostarczone w latach kolejnych.

Co więcej, rozszerzeniu ulegnie krąg podmiotów, które będą mogły skorzystać z tego rozliczenia, ponieważ jako instrument nieobjęty reżimem pomocy de minimis może on być wykorzystany także przez przedsiębiorców, którzy skorzystali w ostatnich latach np. z dofinansowania ze środków Unii Europejskiej – podkreślono w uzasadnieniu do projektu.

Wyliczenia resortu

Szacunki Ministerstwa Rozwoju wskazują, że z programu skorzysta w skali roku ok. 150 tysięcy firm. – Do skorzystania z nowej ulgi uprawnionych będzie ponad 1,3 miliona przedsiębiorców. Chodzi głównie o małe i średnie firmy, dla których jednorazowy odpis w proponowanej wysokości będzie realną zachętą do inwestowania” – tłumaczy wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Zdaniem eksperta

– Propozycja resortu rozwoju rzeczywiście może pomóc małym i średnim firmom. Po pierwsze – kupując nowe maszyny i urządzenia, w firmach, oprócz nowych urządzeń, pojawią się też dodatkowe miejsca pracy. Przedsiębiorcy będą mogli zwiększyć zatrudnienie, bo potrzebni będą im wykwalifikowani pracownicy, którzy zajmą się obsługą maszyn. Po drugie – dla małej firmy, która nabędzie urządzenie za 100 tys. zł, zaoszczędzone 17,7 tys. zł w budżecie to spora kwota – ocenia Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy w opinii dla „Rzeczpospolitej”.